Żywność pakowana próżniowo

U mnie w domu już od dawna panuje zasada próżniowego pakowania żywności. Czy to szynka, ser, warzywa, mięso – wszystko musi być zapakowane w folię próżniową. Jest tak od czasu pewnych świąt Bożego Narodzenia, na które w prezencie dostałem pakowarkę próżniową. Mogę dzisiaj śmiało powiedzieć – najlepszy prezent, jaki dostałem w życiu.

Pakowarka próżniowa jako prezent idealny

pakowarka próżniowa do żywnościBył to prezent od mojej siostry, Natalii. Dając mi go powiedziała, że podczas każdej wizyty moja lodówka jest wypełniona przeterminowaną szynką lub kiełbasą, i że pora coś z tym zrobić. Nie wiedziałem wtedy, jak cudowną maszyną jest pakowarka próżniowa do żywności, ignorancko zapytałem więc, czym jest ta maszyna. Siostra zaczęła tłumaczyć: miała być to maszyna, która na początku pakuje żywność w specjalny woreczek; po zapakowaniu usuwała ze środka powietrze, by zapobiec rozwojowi bakterii, po czym na koniec całość zgrzewała, aby powietrze nie miało już do niej dostępu. Wytłumaczyła też, że woreczki nie są drogie, więc mogę maszyny używać cały czas bez żadnego problemu. Zacząłem więc robić zgodnie z zaleceniami – założyłem specjalny woreczek, po czym do środka włożyłem szynkę. Po chwili wyjąłem już ładnie zapakowaną paczuszkę, którą schowałem do lodówki. Przypomniało mi się o niej po dwóch tygodniach. Nie robiłem sobie zbyt dużych nadziei i byłem gotów już ją wyrzucić, ale zamiast tego otworzyłem i przekonałem się, że szynka w środku jest wciąż idealna do jedzenia!

Od tego czasu pakowałem próżniowo wszystko – obiad, kolacja, śniadanie i lunch, wszystko było pakowane w ten sposób. Przy następnej wizycie siostra znalazła w lodówce jedynie żywność zapakowaną próżniowo. Powiedziała mi, że przeszedłem z jednej skrajności w drugą oraz że prawdopodobnie nie wszystko ze mną w porządku. Być może – ale przynajmniej jedzenie w mojej lodówce jest zawsze świeże!